Tym razem nie mam zdjęć...
Z trzy dni przed sylwestrem Darek dzwonił do Igora i zaprosił go do nas... Igor miał w tej sprawie zagadać Romma. Bez pewności czy dotrą bo mróz coraz większy zaczęłam coś pichcić.
o 17 tej zameldował się Romm ze swoją połówką opatuloną szczelnie jako że przyjechała w wózku bocznym. Romm do nas ma ok 30 km więc trasa akurat żeby sprawdzić czy się marznie czy się dobrze ubrało. Przekazał że Igor planował być koło 18 tej. O 18 tej Igor daje znać że będzie koło 21. O dziewiątej zamiast Igora przyszedł kolejny sms, że niestety jest w rozsypce gdzieś pod Tomaszowem. Po namyśle Darecki i Romm wsiedli do naszego auta i pojechali ściągnąć zgubę do ciepłego.
Po drodze musieli zajechać do Romma do domu bo zreflektował się że jest bez dokumentów czyli nadłożyli kilkadziesiąt kilometrów.
Zanim dojechali , zanim przywiązali , zanim ruszyli trochę się zeszło. Życzenia składaliśmy sobie telefonicznie. My kobiety z dziećmi nasi mężczyźni w misji ratunkowej... "bo męska rzecz być daleko a kobiecą wiernie czekać".
Igor na holu zerkał w swoje zegary u już był przekonany że i to mu padło bo wyświetliło się 0:00 zrozumiał po chwili że to północ gdy wokół niego na niebie wykwitły fajerwerki...
Igorowi w Grójcu udało się nawet zerwać z holu ale dobrze po pierwszej chłopcy wjechali na podwórko. Było już ok -12 stopni.
Posililiśmy się , pogadaliśmy. Nad ranem Romm z kobietą odjechali.... w drodze powrotnej kask pasażerki oszronił się tak że nic nie widziała ale podobno była zachwycona. Igor został do niedzieli. Jakoś nie mógł się zebrać do dłubania w zimnie przy motórze ale w końcu rozebrał, wyczyścił- usterki jednoznacznej nie znalazł, złożył i .... motor bez zarzutu odpalił .
Na forum po wieściach o Igorowej wyprawie wszyscy przede wszystkim z przerażeniem widzieli Igora zamienionego w sopel lodu...nic mylniejszego. Kiedy zaczął się rozplątywać z warstw ubrań pod biurkiem rosła sterta a końca nie było widać do tego "grzanetki" i elektryczne rękawice. Zaprawiony w bojach i doświadczony zimowy motocyklista umie się ubrać na każdą pogodę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz